czwartek, 10 września 2009

Madonny Siwcówki


W mojej przepięknej miejscowości Stryszawa jest wyjątkowe osiedle - Siwcówka.Tutaj jest cudowny klasztor sióstr Zmartwychwstanek z kaplicą pw.św.Teresy od Dzieciątka Jezus.To tutaj uczyłam się Boga,to tutaj czułam naprawdę jego obecność i nieocenioną obecność Matki Bożej,która zawsze miała mnie w swej opiece.To zaczarowane miejsce mojego dzieciństwa i młodości.Poniższy wiersz jest właśnie o tym miejscu.

"Madonny Siwcówki"

Za uchylonymi drzwiami kaplicy
Zostawiłam cząstkę siebie maleńką.

W mroku rozświetlonym blaskiem świecy

Chciałam odnaleźć wewnętrzne piękno.

Me ramiona dotknęła moc nadziei,
Gdy z ołtarza spłynął wieniec z róż utkany.

Pośród ciszy rozedrganej echem pieśni

Uwierzyłam,że się z bliźnim tu spotkamy.


Błogie ciepło ukoiło smętną duszę,
Odnalazłam dla serca mego spokój,

Gdy poczułam Jej spojrzenie kochające,
Przeorane bliznami moich grzechów.


W alabaster zakuto jej niewinność,

Skąd rozdaje szczodrą ręką łaski swoje.

Z jej oblicza spływa uczuć łagodność,
Mym rozterkom wychodzi na spotkanie.


Mrugają czuwających świec latarnie,

W ich iskierkach żarzą się małe pragnienia.

To w nich prosty lud zawarł przesłanie,
Które jest wyrazem ich wiary i istnienia.

Ewa Spytek

Pieśń na Wizytację Obrazu Matki Bożej 3


Na mel. "Kiedy w jasną,spokojną,letnią noc..."
1.Kiedy w taki cudowny letni dzień
spoglądam w Twe oczy,Matko ma,

to wierzę,że życie me ma sens
i wołam do Ciebie,wołam tak:


Ref. O Matko, o Matko,jestem Twój,
Ty przygarnij do siebie,pociesz mnie.

Nie pomnij,że czasem bywa źle,

wszak to życie tak trudne przecież jest.


2.Dzisiaj,Matko,odwiedzasz progi moje,
swoim ciepłem rozpraszasz chwile złe.

Twoje dłonie ukoją me cierpienie.

Pragnę z Tobą wciąż przebywać,cieszyć się.


3. Nie chcę Matko,byś już odchodziła.

Chcę zatrzymać na zawsze chwile te.

Wiem,gdzieś czeka na Ciebie znów rodzina.

Pobłogosław więc Matko dzieci swe.


Tekst - Ewa Spytek,napisany na Odwiedziny Matki Bożej Fatimskiej w roku 1999

Pieśń na Wizytację Obrazu Matki Bożej 2


Na mel. "Barka"

1.Dziś, o Fatimska ma Pani,
muszę z Tobą już się pożegnać.

Ty idziesz dalej,

by cieszyć ludzi.


Ref. O Matko,zostań ze mną raz jeszcze.

Moje serce potrzebuje tak Ciebie.

Z Tobą burze mi nie straszne i deszcze.

Razem z Tobą będę szczęśliwy znów.


2.Jestem tylko zwykłym człowiekiem,

moje życie jest puste bez Ciebie.

Więc prowadź Matko

przez trudy,znoje.


3. Ja potrzebuję dziś Ciebie.

Tylko z Tobą będę bezpieczny.

Tyś moja przystań

i pocieszenie.


4. Ty powędrujesz znów dalej.

Twoja droga w świat poprowadzi

do innych ludzi,

spragnionych Ciebie.

Tekst - Ewa Spytek,napisany na Odwiedziny Figurki Matki Bożej Fatimskiej w 1999 roku.

Pieśń na Wizytację Obrazu Matki Bożej

Na mel."Idziesz w spiekocie dnia..."

1.Chodzisz w spiekocie dnia
i w szarym pyle dróg,
wokoło ludzie,którzy Cię kochają.
Odejdziesz od nas już,
pocieszyć innych chcesz,
wszak oni także Cię czekają.

Ref.
O Matko,przede mną droga,
którą przebyć chciałbym tak jak Ty.
O Matko,wokoło ludzie,
których kochać chciałbym tak jak Ty.
O Matko,Ty pomóż,abym innym dawał z siebie,to,co mam.
O Matko,czy pozostaniesz przy mnie
i na zawsze będziesz trwać?

2.Szybko minęły już chwile spędzone tu,
Ty idziesz dalej w drogę ,Ukochana.
Błogosław,Matko,nam,złagodzić zechciej ból
i ucz nas trudnej sztuki przebaczania.

3. Dziękuję,Matko,Ci za wszystkie dary Twe,
me serce pełne jest miłości.
I nim odejdziesz stąd pozostaw w domu tym
życzenia zgody,szczęścia ,pomyślności.

Tekst - Ewa Spytek,napisany na Wizytację Obrazu Matki Bożej w domach wiernych.

sobota, 20 czerwca 2009

przyjaciel

W psich oczach
psia mądrość
psia tęsknota
psia wierność.

Siadam na schodach domu
nie-domu
Tarczą ramion osłaniam twarz
smutną
Zroszoną deszczem łez
bezsilnych

Szloch w piersiach rozrywa
i dusi
Otchłań zła pochłania moje
myśli
A podcięta nadzieja nie pozwala
latać

Zabrakło przyjaciół w tłumie
ludzi
Najbliżsi odpłynęli na zazdrości
łodzi
Niepewność i niemoc
wciąż trwa

Na spotkanie targanych niepokojem
myślom
Wybiega brązowy włochaty
przyjaciel
W jego oczach bratnia duszę
widzę

Jego wzrok kudłaty
balsamem
Wyciągnięta łapka rozpędza
troski
Nabrzmiałe rani łagodzi dotyk
pyszczka

On rozumie
On współczuje
On trwa przy mnie
Dobrze,że jest

Autor - Ewa Spytek

lustro...

Piękne lustro.Kryształowe,z kobaltowym muśnięciem na brzegach.Błyskiem odpowiada słońcu na podrygi promyków cichutko skradających się z białego muślinu.
Pod palcami wczuwam jego przyjazne ciepło.które koi moje serce,a oczom daje odpocząć.Czy to mój wróg czy przyjaciel?Nie wiem,nie mam pewności.Na pewno to niemy,niemy świadek mojego życia.
Szczęście nie chce zbyt długo trwać w jednym miejscu.Jakby chciało zdążyć dać siebie innym.A może tylko lepiej smakuje codzienność przyprawiona szczyptą goryczy i zwątpienia?
W labiryncie przyzwyczajeń łatwo zatracić to,co ważne.Łatwo zatracić siebie.Monotonia zdarzeń,a może tylko lenistwo i pewność,że życie to poukładane już puzzle,któremu nic nie może zagrozić.A tu maleńki podmuch wiatru,który może zwiastować albo burzę albo poprawę,przesuwa odłamki życia na inne miejsce,jakże często nie pasujące do siebie.
W chwili narodzin jesteśmy błogo nieświadomi trudności.Szczęśliwi ssiemy ciepło z mlekiem matki,a w jej ramionach odnajdujemy bezpieczną przystań. I daj Boże,by już wtedy ten złowrogi wiatr nie zmącił lustra jeziora życia - naszego życia.

Czekając na sen

Taniec myśli przepędza motyle snu,
skryte cicho między muślinami firan.
W labirynty skojarzeń wciskam się znów,
by błąkając się,dotknąć sensu istnienia.

Omijam wąwozy wyryte cierpieniem.
Co trudne i ważne - spycham w podświadomość.
Szukam światła,które da mi wytchnienie
i nadzieję na bezpieczną codzienność.

Żeglując po niebie nocy szukam gwiazd,
co dają poczucie miłości i szczęścia.
Chcę je dotknąć,lecz bezlitosny jest czas,
co je odsuwa jak niewidzialna ręka.

Mleczna Droga wyciąga do mnie ramiona,
prosi na wędrówkę poprzez gwiazdozbiory.
Pozwoli zapomnieć szare cienie dnia,
jasną poświatą wtuli mnie w snów kolory.

Autor- Ewa Spytek