W psich oczach
psia mądrość
psia tęsknota
psia wierność.
Siadam na schodach domu
nie-domu
Tarczą ramion osłaniam twarz
smutną
Zroszoną deszczem łez
bezsilnych
Szloch w piersiach rozrywa
i dusi
Otchłań zła pochłania moje
myśli
A podcięta nadzieja nie pozwala
latać
Zabrakło przyjaciół w tłumie
ludzi
Najbliżsi odpłynęli na zazdrości
łodzi
Niepewność i niemoc
wciąż trwa
Na spotkanie targanych niepokojem
myślom
Wybiega brązowy włochaty
przyjaciel
W jego oczach bratnia duszę
widzę
Jego wzrok kudłaty
balsamem
Wyciągnięta łapka rozpędza
troski
Nabrzmiałe rani łagodzi dotyk
pyszczka
On rozumie
On współczuje
On trwa przy mnie
Dobrze,że jest
Autor - Ewa Spytek
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz