
W mojej przepięknej miejscowości Stryszawa jest wyjątkowe osiedle - Siwcówka.Tutaj jest cudowny klasztor sióstr Zmartwychwstanek z kaplicą pw.św.Teresy od Dzieciątka Jezus.To tutaj uczyłam się Boga,to tutaj czułam naprawdę jego obecność i nieocenioną obecność Matki Bożej,która zawsze miała mnie w swej opiece.To zaczarowane miejsce mojego dzieciństwa i młodości.Poniższy wiersz jest właśnie o tym miejscu.
"Madonny Siwcówki"
Za uchylonymi drzwiami kaplicy
Zostawiłam cząstkę siebie maleńką.
W mroku rozświetlonym blaskiem świecy
Chciałam odnaleźć wewnętrzne piękno.
Me ramiona dotknęła moc nadziei,
Gdy z ołtarza spłynął wieniec z róż utkany.
Pośród ciszy rozedrganej echem pieśni
Uwierzyłam,że się z bliźnim tu spotkamy.
Błogie ciepło ukoiło smętną duszę,
Odnalazłam dla serca mego spokój,
Gdy poczułam Jej spojrzenie kochające,
Przeorane bliznami moich grzechów.
W alabaster zakuto jej niewinność,
Skąd rozdaje szczodrą ręką łaski swoje.
Z jej oblicza spływa uczuć łagodność,
Mym rozterkom wychodzi na spotkanie.
Mrugają czuwających świec latarnie,
W ich iskierkach żarzą się małe pragnienia.
To w nich prosty lud zawarł przesłanie,
Które jest wyrazem ich wiary i istnienia.
Ewa Spytek
Zostawiłam cząstkę siebie maleńką.
W mroku rozświetlonym blaskiem świecy
Chciałam odnaleźć wewnętrzne piękno.
Me ramiona dotknęła moc nadziei,
Gdy z ołtarza spłynął wieniec z róż utkany.
Pośród ciszy rozedrganej echem pieśni
Uwierzyłam,że się z bliźnim tu spotkamy.
Błogie ciepło ukoiło smętną duszę,
Odnalazłam dla serca mego spokój,
Gdy poczułam Jej spojrzenie kochające,
Przeorane bliznami moich grzechów.
W alabaster zakuto jej niewinność,
Skąd rozdaje szczodrą ręką łaski swoje.
Z jej oblicza spływa uczuć łagodność,
Mym rozterkom wychodzi na spotkanie.
Mrugają czuwających świec latarnie,
W ich iskierkach żarzą się małe pragnienia.
To w nich prosty lud zawarł przesłanie,
Które jest wyrazem ich wiary i istnienia.
Ewa Spytek



