sobota, 20 czerwca 2009

Czekając na sen

Taniec myśli przepędza motyle snu,
skryte cicho między muślinami firan.
W labirynty skojarzeń wciskam się znów,
by błąkając się,dotknąć sensu istnienia.

Omijam wąwozy wyryte cierpieniem.
Co trudne i ważne - spycham w podświadomość.
Szukam światła,które da mi wytchnienie
i nadzieję na bezpieczną codzienność.

Żeglując po niebie nocy szukam gwiazd,
co dają poczucie miłości i szczęścia.
Chcę je dotknąć,lecz bezlitosny jest czas,
co je odsuwa jak niewidzialna ręka.

Mleczna Droga wyciąga do mnie ramiona,
prosi na wędrówkę poprzez gwiazdozbiory.
Pozwoli zapomnieć szare cienie dnia,
jasną poświatą wtuli mnie w snów kolory.

Autor- Ewa Spytek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz